środa, 9 września 2015

"Wiktoria Wiedeńska"
 
 
 
Już za niecałe dwa dni będziemy obchodzić kolejną rocznicę "odsieczy wiedeńskiej". To właśnie 12 września 1683 roku wojska polskie pod dowództwem Króla polskiego dokonały decydującego starcia przeciw Turkom, którzy oblegali od kilku miesięcy Wiedeń. Bitwę poprzedziła msza święta odprawiona wczesnym rankiem, w której według legendy jako ministrant służył sam Król Jan III Sobieski. Wojska polskie zmierzyły się z kilkusettysięczną (150-300 tys.) armią turecką.

środa, 2 września 2015

Apel Pamięci 1 Września!

W dniu 1-ego września o godzinie 18:30 b.r.w Bychawie pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego,odbył się uroczysty "Apel Pamięci 1 Września".Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób:Kombatantów,mieszkańców gminy,członków grupy Narodowa Bychawa,delegacja Narodowej Łęcznej.Na uroczystościach zjawili się również przedstawiciele naszej grupy:Młodzi Patrioci Chełm oraz chełmskiego Koła Związku Żołnierzy NSZ.W podróży oraz obchodach rocznicy wybychu II wojny swiatowej towarzyszył nam zaprzyjaźniony z naszą grupą pan Marek Franczak.Po uroczystościach większość z obecnych udała się do pobliskiej kawiarni "Złota Lira" w BCK na poczęstunek.Na miejscu w miłej atmosferze wspólnie z Kolegami z Bychawy i Łęcznej omawialiśmy plany na przyszłą działalność.Około godziny 20ej udaliśmy się w podróż powrotną do domu.Dziękujemy Kolegom NB za zaproszenie na "Apel" oraz za życzliwe przyjęcie.



 
 

czwartek, 20 sierpnia 2015

Spotkanie z Kombatantem 27 Wołyńskiej DP AK por. Józefem Łukaszewskim - relacja
 
 
8 sierpnia 2015 r. Młodzi Patrioci Chełm oraz członkowie chełmskiego Koła ZŻNSZ zorganizowali spotkanie z Kombatantem, żołnierzem 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK - porucznikiem Józefem Łukaszewskim. Wraz z Panem Józefem obecni byli jego syn oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Kresy-Pamięć i Przyszłość. Po przedstawieniu gości głos zabrał Prezes Stowarzyszenia Pan Krzysztof Krzewiński.

Pan Prezes zaprezentował rys historyczny oraz sytuację społeczno-polityczną panującą na terenach Wołynia po 1939 r. Wspomniano początki formowania się UPA i nazistowskich oddziałów ukraińskich przy boku niemieckiego najeźdźcy. Głównym ideologiem ukraińskiego nacjonalizmu wówczas był Dmytro Doncow, który propagował całkowite oczyszczenie terenów Ukrainy z innych narodowości. Do realizacji tego zadania powołane właśnie zostały ukraińskie oddziały, początkowo pod dowództwem Dmytro Klaczkiwskiego, zwanego Kłymem Sawurem, następnie pod nazwą UPA dowodzone przez Tarasa Bulbę i ostatecznie przez Stepana Banderę. Masowe zbrodnie ludobójstwa dokonywane przez ukraińskich oprawców na narodzie polskim zmusiły naszych rodaków zamieszkujących Wołyń do tworzenia oddziałów samoobrony. Pierwsze ośrodki samoobrony polskiej znajdowały się w  miejscowości Przebraże, Bielin oraz Zasmyki. Właśnie w tej ostatniej rozpoczyna się partyzancka historia naszego szanownego Kombatanta.
Jako najstarszy z braci, w wieku 21 lat, wstąpił do oddziału Władysława Czermińskiego ps. „Jastrząb”. Mogliśmy usłyszeć jak wyglądały pierwsze akcje Pana Józefa w oddziale „Jastrzębia”. Po powiększeniu oddziału, partyzanci zostali poproszeni przez Czechów , zamieszkujących miejscowość Kupiczów, o obronę przed Ukraińcami. W walce użyli oni czołgu co wywołało poruszenie w szeregach polskiego oddziału. Rozsądkiem i opanowaniem wykazał się wtedy dowódca, porucznik „Jastrząb”, który nakazał zachować spokój. Jak wspominał Pan Józef „Jastrząb” był bardzo dobrym dowódcą. Dbał o swoich podkomendnych i unikał niepotrzebnych konfrontacji, aby nie stracić żołnierzy. W nocy wspomniany czołg, który w tamtych czasach był uruchamiany na korbę, został rozebrany i zakopany przez upowców.
Pan Józef zaświadczył o bestialstwie Ukraińców. Wspominał okrutne zdarzenia, jak to, że jego wujek został zarżnięty przez banderowców siekierą. Ukraińscy szowiniści nienawidzili Polaków, napadali na polskie wioski, gwałcili kobiety, mordowali w niewyobrażalny sposób, a wcześniej torturowali. Porucznik Łukaszewski znał personalnie osoby i rodziny, które stały się ofiarami band ukraińskich. Członków tych band nie można określać mianem żołnierzy. Jak wspominał nasz szanowny Kombatant Ukraińcy mieli odwagę stawić się jedynie bezbronnym osobom, natomiast niejednokrotnie w walkach z nawet kilka razy mniejszymi oddziałami polskimi wykazywali się tchórzostwem i uciekali z pola bitwy.
27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK oprócz walk z banderowcami toczyła bitwy z Niemcami. W jednej z bitew pod Staweczkami, w trakcie niemieckiego ostrzału, Pan Józef został postrzelony rykoszetem. Kula pogięła amunicję, przebiła się przez płaszcz i mundur, ale na szczęście zatrzymała się na bieliźnie. Porucznik Łukaszewski nie zastosował się do zaleceń o pozostaniu w punkcie sanitarnym i wyruszył wraz z oddziałem w dalszą drogę.
Jedną z największych przeszkód w partyzanckim życiu był wielki głód, który często towarzyszył żołnierzom 27 Wołyńskiej DP AK. W pamięci Pana Józefa szczególnie utkwiły Zielone Świątki, gdy z braku jedzenia wraz z kompanami w menażkach gotował zerwany z nad rzeki szczaw z wodą, która przybrała kolor zielony. Jak mówił były to prawdziwe „Zielone Święta”.
Szczególnie trudna okazała się przeprawa przez Bug. Towarzyszyły jej ciągłe okrążenia i ataki ze strony Niemców. Dywizja kierowała się na Warszawę, jednak gdy dotarła do Kamionki nie została dalej puszczona przez Armię Czerwoną. Historia 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK zakończyła się w miejscowości Skrobowo. Tam, do tej pory uważani przez dowództwo Armii Krajowej za sojuszników Sowieci, rozbroili żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji. Drogi obrońców Wołynia wtedy się rozeszły.
Pan Józef, wraz z dwoma swoimi braćmi, udali się do miejscowości nieopodal Piask Luterskich (obecnie Piaski), gdzie przez 9 miesięcy pracowali na gospodarstwie rolnym. Jeden z braci odnalazł jakiś czas później rodziców, którzy mieszkali w Buśnie niedaleko Białopola. Tam również w 1945 r. przeprowadzili się bracia Łukaszewscy.
Po wojnie Pan Józef doświadczył represji komunistycznego reżimu. Trafił do aresztu w Hrubieszowie, gdzie podczas przesłuchiwań był bity oraz rażony prądem. W ubeckiej katowni spędził 3 miesiące i powrócił do Buśna podczas amnestii.
W 1965 r. Pan Józef przeprowadził się do Chełma, gdzie mieszka do dziś.
Spotkanie z Kombatantem, por. Józefem Łukaszewskim, było dla nas niezwykle cennym doświadczeniem i lekcją historii. Mieliśmy okazję wysłuchać historii człowieka, który przeszedł cały szlak bojowy 27 Wołyńskiej DP AK i na własnej skórze odczuł trudy partyzanckiego życia. Jak mówił Pan Józef wojna jest strasznym doświadczeniem i my młodzi musimy doceniać to co mamy i jak żyjemy. Naszym zadaniem jest kultywowanie pamięci o narodowych bohaterach, w tym o obrońcach Kresów Wschodnich z 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, którzy z różańcami w rękach, pod opieką Matki Boskiej, przemierzali wiele kilometrów walcząc z opętanymi bandami ukraińskimi i niemieckim najeźdźcą.
Serdecznie dziękujemy za przybycie przedstawicielom Stowarzyszenia Kresy-Pamięć i Przyszłość oraz przede wszystkim Panu porucznikowi Józefowi Łukaszewskiemu, za odwiedziny, jego wspomnienia i walkę o niepodległą Ojczyznę.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

151 rocznic urodzin Romana Dmowskiego.
 
9 sierpnia w dniu kolejnej rocznicy urodzin wielkiego Polaka,męża stanu,architekta polskiej Niepodległości jakim był Roman Dmowski chełmscy działacze narodowi uczcili jego pamięć rozklejając 150 sztuk plakatów ze zdjęciem.Akcja poza wyrażeniem uznania dla jego zasług,miała również na celu przypomnienie mieszkańcom miasta tej zasłużonej dla Polski postaci niestety do dziś niedocenianej i pozostającej w cieniu innych "wielkich" z tamtego okresu.
 

 

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

GODZINA "W" w CHEŁMIE!!

 
1ego sierpnia w Chełmie punktualnie o godzinie 17:00,gdy zawyły syreny członkowie grupy Młodzi Patrioci z Chełma,kibice Chełmianki,działacze patriotyczni z Rejowca Fabrycznego oraz mieszkańcy miasta wspólnie zablokowali rondo im.Jana Pawła II.Razem około stu osób jednocześnie weszło na rondo.Odpalając race bądź machając flagami przez minutę w ciszy oddało hołd Powstańcom Warszawskim.Po tym jak zamilkły syreny,wszyscy obecni zaczęli skandować hasło "Cześć i Chwała Bohaterom!!".Następnie część ludzi rozeszła się do domów a blisko 40 osobowa grupa udała się pod pomnik Niepodległości na pl.Łuczkowskiego by tam zapalić biało-czerwone znicze ułożone w kształcie symbolu Polski Walczącej.
 
P.S.Niebawem wideorelacja z wydarzenia.
 
Tego samego dnia około godziny 16ej członkowie ZŻNSZ oraz grupy Młodzi Patrioci Chełm podczas swojej cotygodniowej zbiórki mogli zapoznać się z referatem pt;"Narodowe Siły Zbrojne w Powstaniu Warszawskim" który,wygłosił jeden z Kolegów,przybliżając wszystkim obecnym jak ta formacja zbrojna włączyła się w walkę w obronie Stolicy.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Msza Święta w intencji Stanisława Majewskiego ps. „Gwiazda”
 
20 lipca 2015 roku 6 osobowa delegacja chełmskiego koła ZŻ NSZ oraz Młodych Patriotów Chełm wzięła udział w Mszy Św. sprawowanej w intencji żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Majewskiego ps. „Gwiazda” w rok po jego śmierci.Nabożeństwo odbyło się w Bazylice NNMP na Górze Chełmskiej.
 
Od lipca 1943 r. do sierpnia 1945 r. należał on do Narodowych Sił Zbrojnych w stopniu kaprala. Od lipca 1943 r. służył w chełmskiej placówce NSZ, gdzie zdobywał i rozprowadzał broń. Następnie w czasie od kwietnia do sierpnia 1944 r. należał do oddziału Zbigniewa Góry ps. „Jacek”. Od sierpnia 1944 r. do sierpnia 1945 r. służył w oddziale Bolesława Skulimowskiego ps. „Sokół” w rejonie Białopole, gdzie zwalczał bandy UPA. Brał udział w akcji na Zemborzyce walcząc u "Jacka". W 1945 roku wyjechał na ziemie odzyskane, po roku wrócił do Chełma, gdzie spędził resztę życia. Stanisław Majewski ps. "Gwiazda" został odznaczony Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego oraz Krzyżem Weterana.
 
Na Mszy został wystawiony poczet sztandarowy chełmskiego koła ZŻ NSZ. Po nabożeństwie grupa narodowców udała się na cmentarz komunalny. Zapalono znicze oraz zmówiono modlitwę przy grobie Stanisława Majewskiego ps. „Gwiazda”.Nawiedzony został również grób ostatniego prezesa chełmskiego koła ZŻ NSZ Stefana Olejki, księdza prałata Tadeusza  Kawali oraz księdza kanonika Tadeusza Pokrywki.



 

poniedziałek, 13 lipca 2015

III Marsz Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej-relacja.
 

 
W sobotę 11 lipca,ulicami Chełma przeszedł po raz trzeci Marsz Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej.
Pierwsze grupki osób chętnych do wzięcia udziału w pochodzie pojawiły się już na pół godziny przed  jego rozpoczęciem.Na miejsce zbiórki co chwila przychodziły kolejne osoby z flagami narodowymi bądź banerami.Tuż po godzinie 19-ej jeden ze współorganizatorów wydał polecenie formowania kolumny marszowej.Na przodzie szło kilkoro młodych uczestników trzymając w rękach transparent z napisem-"Wołyń 1943-Pamiętamy-banderowców stąd wygnamy,Hańba oprawcom z UPA"!Po obu stronach pochodu ustawione zostały osoby z banerami poszczególnych organizacji i grup narodowych z całej Lubelszczyzny.Zabezpieczeniem przemarszu zajął się Lubelski Pluton Straży Marszu Niepodległości,który pilnował,aby uczestnicy trzymali się wydzielonego pasa ruchu oraz szli zwartą kolumną.Marsz spokojnym tempem poruszał się do celu wznosząc hasła odnoszące się do pamięci o Polakach pomordowanych na Wołyniu np.:"Rzeź Wołyńska-Pamiętamy!"oraz antybanderowskie tj."Wołyń  Wołyń Pamiętamy-banderowcom żyć nie damy!"Z okazji,że zjawiło się sporo grup narodowych z całego województwa dla przypomnienia mieszkańcom Chełma kto idzie w pochodzie,nie można było pominąć takiego hasła jak:"Narodowa Lubelszczyzna-Bóg,Honor i Ojczyzna!".Wśród wznoszonych haseł i w atmosferze przesiąkniętej duchem pamięci o przodkach z Wołynia marsz powoli mijając chełmskie kamienice i bloki powoli zbliżał się ku celu.Około godziny 20-ej wszyscy uczestnicy dotarli pod pomnik "Pietę Wołyńską"poświęconą :"Pamięci Polaków pomordowanych na Kresach Wschodnich,Ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich,członków OUN-UPA w latach 1943-1945,oraz tych Braci Ukraińców,którzy za ratowanie Polaków zapłacili cenę najwyższą".Na miejscu delegacje poszczególnych organizacji ustawiły się po obu stronach pomnika.Zaraz po tym działacz Narodowej Łęcznej wygłosił referat historyczny dotyczący wydarzeń na Wołyniu sprzed 72 lat.Po nim swój głos zabrał Kolega z grupy Młodzi Patrioci Chełm,który w swoim referacie streścił sprawę pamięci o pomordowanych na Wołyniu,przypomniał jak rząd zajmuje się Polakami mieszkającymi na dawnych Kresach Wschodnich oraz o przypadkach neobanderyzmu w Polsce.Po tym wystąpieniu przyszła pora na minutę ciszy i złożenie wieńców przez delegacje.Na zakończnie tegorocznego marszu odśpiewane zostały cztery zwrotki hymnu narodowego.
 W wydrzeniu organizowanym wspólnie przez Narodową Łęczną oraz Młodych Patriotów z Chełma wzięło udział około 300 osób.Szczególne podziękowania dla Chłopaków z Łęcznej za pomoc w organizacji marszu.Podziękowania kierujemy również w stronę wszystkich organizacji,które pojawiły się na Marszu a były to:Narodowy Tomaszów Lubelski,ONR Lublin,ONR Zamość,ONR Kraśnik,ONR Włodawa,ONR Biłgoraj,Narodowy Krasnystaw,Narodowa Bychawa,Patriotyczny Rejowiec Fabryczny.Wielkie dzięki dla Kibiców Chełmianki za obecność na marszu.Podziękowania należą się również Kolegom z Plutonu SMN z Lublina za sprawne zabezpiecznie i  ogarnięcie kolumny marszowej.